show sidebar & content

"Wyspy Fidżi - raj tropikalny" - slajdowisko 20 grudnia

06 Gru 2017

W środę 20 grud­nia o godzi­nie 19.00 zapra­szamy na kolejne spo­tka­nie z panem Jerzym Grę­bo­szem — podróż­ni­kiem zako­cha­nym w Oce­anii.

Pene­truje wiele archi­pe­la­gów Poli­ne­zji i Mela­ne­zji w poszu­ki­wa­niu ple­mion cią­gle jesz­cze wier­nych tysiącom lat swej tra­dy­cji. Od austra­lij­skich antro­po­lo­gów nauczył się, że aby dogłęb­nie poznać daną kul­turę należy ją prak­ty­ko­wać. Miesz­kać z Busz­me­nami, jeść to co oni jedzą, i – co ważne – ubie­rać się jak oni. Nawet jeśli trzeba być nago lub pra­wie nago. Tak bowiem dociera się do serc star­szy­zny wio­ski. Uznają to za okaz sza­cunku wobec ich giną­cej kul­tury.

fiji02

“…Oce­ania to kra­ina wielu tysięcy wysp. Dla wielu podróż­ni­ków pierw­szym spo­tka­niem z Oce­anią jest 330 wysp zna­nych jako Wyspy Fidżi. Czę­sto mówi się o nich Tro­pi­kalny Raj, bo ludzie wyobra­żają sobie raj­skie wyspy wła­śnie jako pła­skie wyspy kora­lowe poro­śnięte pal­mami koko­so­wymi. Atole, szma­rag­dowe laguny, biały pia­sek z raf kora­lo­wych

. Gdy przy­la­tuję tam z Europy, ude­rza mnie nie­zwy­kła sło­neczna jasność. Kie­dyś uwa­ża­łem, że naj­milsi ludzie świata żyją wła­śnie na Wyspach Fidżi, dziś wiem, że ta nie­zwy­kła życz­li­wość roz­ciąga się na sąsied­nie archi­pe­lagi.
Czę­sto sły­szy się okre­śle­nie „Fiji-time” lub „Polinesian-time”, bo ludzie się tutaj nie spie­szą. Po pro­stu sma­kują życie.

. Przy­cho­dząc do wio­ski na wyspach Fidżi trzeba wodzowi przy­nieść korze­nie rośliny kava (pieprz mety­stowy). Od spo­rzą­dzano z niej napoju kava roz­po­czyna się magiczna cere­mo­nia przy­ję­cia do spo­łecz­no­ści. W trak­cie tej cere­mo­nii nie wypada być w spodniach. Zakłada się sulu (sarong) i przy­goda się roz­po­czyna…”

Jerzy Gre­bosz

Gorąco pole­camy!